NITKI W DRODZE

JARMARKI BOŻONARODZENIOWE – po dwudzieste trzecie

6 grudzień – za oknem śnieg, Mikołaj w butach zostawił prezenty, w radiu słychać świąteczne piosenki, a w telewizji są już za nami dwie części Kevina. Sezon świąteczny w pełni. A Wam z czym kojarzy się ta aura i atmosfera? Mi z piernikami, które są niezbędnym elementem jarmarków bożonarodzeniowych. A co Wy o nich sądzicie? Kicz, tandeta? A może jakaś magia? Dla mnie to też światełka,lampki, szopki, grzane wino i wspomniane pierniki.

image

W polskich miastach zwyczaj ten dopiero powstaje, a za naszą zachodnią granicą jest to wręcz tradycja i obowiązek. W tym roku jeszcze nigdzie nie byliśmy, ale w poprzednim początek grudnia spędziliśmy na jarmarku w Warszawie, a końcówkę roku w Berlinie. Nie potrafię powiedzieć gdzie lepiej. Na pewno inaczej. Berlin jest cały rozświetlony, przyozdobiony ozdobami świątecznymi. Na jarmarkach unosi się zapach lokalnych specjałów kulinarnych, grzanego wina. Tam gdzie jest weihnachtsmarkt, tam są też inne atrakcje rozrywkowe, np. lunaparki.

image

image

image

Zeszłoroczna wizyta w polskiej stolicy zbiegła się z zapaleniem lampek na choince na pl. Zamkowym. Szczerze to się zdziwiliśmy, że było tak po „europejsku” 🙂 Były pierniki, były grzańce, świąteczne ozdoby i smakołyki. Tylko sprzedawcy pierników jacyś tacy mało polscy – zza wschodniej granicy.

image

image

imageFot. Kasia i Łukasz

Już chcę Święta! A Wy?

3 odpowiedzi do artykułu “JARMARKI BOŻONARODZENIOWE – po dwudzieste trzecie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *