NITKI W DRODZE

PRZYTULIĆ TYGRYSA – BEZCENNE! – po trzydzieste siódme

O okolicach Chiang Mai jeszcze nie skończyłam pisać. Zresztą moje słowa to tylko cząstka opisująca północny region Tajlandii. Tu naprawdę można spędzać intensywnie czas, mieć zapełniony każdy dzień.

Generalnie za zwierzakami nie przepadam. Psów się boję, niektórych dziwnie wyglądających kotów też. Mimo to, podpisaliśmy deklarację wejścia na własną odpowiedzialność do Tiger Kingdom, przeczytaliśmy kilka tablic informacyjnych co wolno, a czego nie i weszliśmy. Weszliśmy do czterech leniwych, ospałych i pewnie nafaszerowanych prochami tygrysów.

Istnieją zwolennicy i przeciwnicy podobnych ośrodków dla zwierząt, ale ten wydał nam się jednym z lepszych. Po pierwsze ludzie, którzy tam pracują – widać, że żyją ze zwierzętami, że są z nimi w pewien sposób związani. Po drugie, te zwierzaki były naprawdę czyste i co ważne miały spory wybieg, nie były pozamykane  w klatkach.

Czy się baliśmy? Trochę tak. Czy było warto? Zdecydowanie tak! W końcu przytulić tygrysa.. bezcenne!

Informacje praktyczne:

-bilety do Tiger Kingdom:

  • duże tygrysy – 420 bath/os.
  • średnie tygrysy – 420 bath/os.
  • małe tygrysy – 520 bath/os.
  • najmniejsze tygrysy – 620 bath/os.

– opcje łączone:

  • duże lub średnie + małe – 840 bath/os.
  • duże + średnie + małe + najmniejsze – 1480 bath/os.
  • duże + średnie + małe 1 + małe 2 + najmniejsze – 1900 bath/os.

-każda zatrzymana taksówka w Chiang Mai zawiezie Was do ośrodka tygrysów; ceny nie znam, ale dla porównania płaciliśmy 900 bath/dzień + benzyna za wypożyczenie Toyoty Hilux

5 odpowiedzi do artykułu “PRZYTULIĆ TYGRYSA – BEZCENNE! – po trzydzieste siódme

Odpowiedz na „nitkiwdrodzeAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *