NITKI W DRODZE

KOH KRADAN. TAK BARDZO RAJSKO! – po trzydzieste dziewiąte

W zeszłym roku myślałam, że na Sri Lance znalazłam raj na ziemi. Ale to tu, w Tajlandii, znaleźliśmy jeszcze lepsze miejsce. Kurcze, świat jest naprawdę piękny!! A my tak mało go znamy, tak mało jeszcze zobaczyliśmy.. Ale chwila, gdzie ten raj?

Ta mała wysepka o nazwie Koh Kradan znajduje się na południowym zachodzie Tajlandii, godzinę jazdy samochodem z Krabi do Trang i kolejną godzinę płynięcia statkiem. Spoglądając na mapę, szukajcie większej wyspy Koh Mook – w pobliżu będzie właśnie Koh Kradan, choć ostrzegam, bo na każdej mapie jej nie znajdziecie. My też mieliśmy problem, żeby się tu dostać, bo nie wszyscy chcieli nas tu zawieźć i nie wszyscy wiedzieli, gdzie właściwie ona jest. A przecież David, u którego byliśmy w Chiang Mai tak bardzo nam ją polecał. I miał rację, tu jest przepięknie!! Ten raj ma ok. 2,5 km długości i jakieś 300, może 400 metrów szerokości. Odpływy są tu dwa razy na dobę, więc ciekawie jest iść w głąb morza ok. 500 metrów, uważając i przechodząc np. obok ukrytych jeży morskich.

A czy można się tu nudzić? Trochę tak, ale zależy co kto woli. Jeśli lubisz gwar, tłok, imprezy – nie jest to miejsce dla Ciebie. Wybierz bardziej turystyczną wyspę. My z kolei spędziliśmy tu nasze ostatnie 4 dni pobytu w Tajlandii. Odpoczęliśmy, zrelaksowaliśmy się, nabraliśmy sił na powrót do codzienności. Niewielu turystów, mało atrakcji – idealne miejsce na wyłączenie się.. tak po prostu.

Informacje praktyczne:
– bilet lotniczy Air Asia: Chiang Mai- Krabi ok. 5000 bath/os. (zamawiany dopiero w Tajlandii);
– dojazd z lotniska do centrum Krabi: 800 bath/bus;
– transport na wyspę: Krabi – Trang (3000 bath/bus), Trang – Koh Kradan (2300 bath/łódka);
– nocleg Kradan Island Resort – dwa domki 200o bath/doba i 1800 bath/doba – znaleźliśmy dwa ostatnie; inna opcja 15000 bath/doba – tak, nie pomyliłam się z zerami (!!);
– smaczne, obfite („szwedzki stół”) i niedrogie śniadania – Kradan Beach Resort – 200 bath/os.;
– najtańsze obiady – Paradise Lost (ścieżką w głąb wyspy).

DSC08571

5 odpowiedzi do artykułu “KOH KRADAN. TAK BARDZO RAJSKO! – po trzydzieste dziewiąte

  1. Zuzia

    Hej 🙂
    W listopadzie wybieram sie do Tajlandii na moje wymarzone od kilku lat wakacje 🙂 Po Twoim juz dawno przeczytanym wpisie zachecilas mnie do odwiedzenia Koh Kradan 🙂 Przegladam teraz opcje rezerwacji i Kradan Island Resort wychodzi jednak najtaniej. Byliscie zadowoleni? Od razu mowie, ze nie zalezy nam na luksusach, tylko po prostu na normalnie przespanej nocy 🙂
    Dziękuje za odpowiedz, pozdrawiam cieplo i caly czas sledze Waszego bloga 🙂

    1. nitkiwdrodze Autor

      Koh Kradan jak najbardziej polecamy! To taka namiastka raju! Bez tłumu turystów i ze spokojem. Można naprawdę wypocząć i znaleźć miejsca, gdzie będziemy sami(mimo że jest to maleńka wysepka). Jeśli chodzi o nocleg, to faktycznie w Kradan Island Resort luksusów nie ma, ale jest wszystko czego potrzebujesz: bambusowa chatka na plaży, materac, moskitiera, wąż do prysznica, toaleta i umywalka. Tak naprawdę z morza wchodziliśmy prosto pod prysznic i w chatce lądowaliśmy dopiero późnym wieczorem. Było genialnie! I super, że Cię namówiliśmy na Koh Kradan – teraz czekamy na Twoje wrażenia! 🙂
      Pozdrawiamy serdecznie!

  2. Justyna

    świetny blog czytam sobie powolutku, bo już w październiku wybieramy się do Tajlandii na 3tyg. i myślimy właśnie m.in. o błogim wypoczynku na Koh Kradan i snurkowaniu, stąd moje pytanie – jak jest z dostępnością masek do snurkowania, czy na tej wyspie (i innych) można je bez problemu wypożyczać i jaki jest orientacyjny koszt?
    Pozdrawiam 🙂

    1. nitkiwdrodze Autor

      Jeśli chodzi o Koh Kradan, to jest to bardzo specyficzna wyspa, bo bardzo mała. Generalnie jeden resort (przy którym cumują prawie wszystkie łódki) miał kajaki, maski, rurki, płetwy, ale np. kajaków nie chciał nam wypożyczyć ze względu na to, iż nie byliśmy ich gośćmi. Na wyspie był jeden malutki sklepik, ale zaopatrzenie słabe. Proponuję, abyście sprzęt wzięli ze sobą – oczywiście w miarę możliwości 😉 Już zazdroszczę tych widoków!! Dla mnie Koh Kradan to wciąż numer 1 w kategorii „RAJ” 🙂 Pozdrawiam i życzę niesamowitych przeżyć!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *