NITKI W DRODZE

GDZIE NA WEEKEND? KIERUNEK PRAGA! – po czterdzieste ósme

Od ostatniego weekendowego wyjazdu na motorze minęło sporo czasu. W ubiegłym roku we wrześniu wyruszyliśmy motocyklem do Szwecji (o tym możecie przeczytać tutaj). Już wtedy mieliśmy pomysł na Pragę, ale powoli dobiegał końca sezon motocyklowy, każdy miał jakieś zobowiązania wobec pracy, rodziny, a przecież chcieliśmy jechać większą grupą. Dłuższe wyjazdy zamienialiśmy na kilkugodzinne przejażdżki motorem gdzieś „wokół komina”, a później dzień dobry powiedziała nam zima. Temperatury na minusie, to i motocykl czekał cierpliwie w garażu. Ale hasło już było: PRAGA!!

I tak najpierw powstało Bractwo Motocyklowe MAGNETO Żalno – Tuchola. Zimowe spotkania, wybór Prezesa, Rady Starszych, itd… Ustalanie wzoru koszulek, naszywek, przygotowania do otwarcia sezonu, aż w końcu przyszedł czas na Pragę. Nieprzyzwyczajeni do rezerwacji czegokolwiek przed wyjazdem, stwierdziliśmy, że dla grupy musimy się przygotować. Szukanie noclegu poszło nam w miarę szybko, ale gorzej było z parkingiem dla naszych dwóch kółek. Po kilku albo i kilkunastu telefonach i mailach mogę śmiało powiedzieć, że Czesi mają coś z Azjatów.. Pełen luz i spokój w rozwiązywaniu problemów 🙂

Tak więc już przed 4 nad ranem rozpoczęliśmy weekend. Zaspani, wsiedliśmy na nasze dwa kółka i w grupie 22 osób, 15 motocykli wyruszyliśmy w stronę Pragi, by już o 15 móc wypić pierwszy kufel piwa w czeskiej stolicy! 🙂

 Nasi Rodacy 🙂

Na zwiedzanie mieliśmy właściwie półtora dnia – piątek wieczór, który przeznaczyliśmy na odpoczynek i sobotę, podczas której trochę kilometrów zrobiliśmy (tym razem na pieszo 🙂 ) Na sobotę wybraliśmy trzy muzea i trasę, byśmy pomiędzy nimi zobaczyli jak najwięcej Starego Miasta. Pierwsze było Muzeum Figur Woskowych, gdzie witaliśmy się z Babcią Tiną, Jackson’em, Nicole Kidman, czy Angeliną i Bradem. Następne Muzeum Tortur – samo w sobie ciekawe, ale i przerażające. Na koniec zostawiliśmy Muzeum Sexu. W podobnym byłam już w Paryżu, dlatego to praskie nie zrobiło na mnie szczególnego wrażenia. W moim odczuciu było stworzone na siłę. Meble, maszyny, stroje.. dla mnie to trochę mało jak na muzeum, które kojarzy mi się z czymś starym, zdobycznym, z kawałkiem historii, która się za każdą rzeczą kryje.


Muzeum Figur Woskowych:

Muzeum Tortur:

Eksponaty w Muzeum Sexu:

 

W końcu przez Most Karola, spacerując między uliczkami dotarliśmy do Zamku na Hradczanach, czyli dawnej siedziby królów czeskich. Największe wrażenie zrobiła na nas Katedra Św. Wita. Choć zamknięta, to zewnętrzny widok wystarczył na podziw mozaiki z Sądem Ostatecznym usytuowanym nad wrotami i przede wszystkim podziw gotyku pełnego szczegółów.  Na koniec zostawiliśmy malowniczą Złotą Uliczkę – dawniej siedzibę miejscowych złotników – Żydów, a później rzemieślników i straży zamkowej, gdzie małe domki zostały dobudowane do zamkowych łuków muru obronnego. W roku 1917 w domku nr 22 swoje dzieła pisał Franz Kafka. Obecnie, w domkach są galerie i sklepy dla turystów.

Most Karola:

Katedra Św. Wita:

Średniowieczny zegar astronomiczny z ruchomymi (o pełnych godzinach) figurkami dwunastu apostołów:

Plac Wacława:

Wieczorny Most Karola i Zamek na Hradczanach:

Czas w Pradze dobiega końca. Ostatni złoty trunek i w niedzielny poranek ruszamy w drogę..

A w drodze powrotnej jeszcze nasza polska Kudowa – Zdrój i Kaplica Czaszek w Czermnej. Dla nas żyjących przerażające miejsce ze ścianami pokrytymi ok. 3 tysiącami czaszek i kości ludzkich oraz 25-30 tysiącami szczątków ludzkich znajdujących się pod kaplicą.

 

Informacje praktyczne:

– nocleg: zatrzymaliśmy się w Sokolska Youth Hostel – całkiem przyjemne miejsce, dosyć tanie jak na lokalizację i stolicę. Zarezerwowaliśmy trzy ośmioosobowe pokoje, gdzie za dobę płaciliśmy 10 euro/os. Dodatkowo zarezerwowaliśmy na nasze motory 3 miejsca parkingowe (parking podziemny w budynku hostelu) – doba to koszt 12 euro/miejsce. Hostel możecie zobaczyć tutaj;

Muzeum Figur Woskowych (WAX Museum) – bilet 160 CZK/os. (Celetna 6 110-00 Praga 1 );

Muzeum Tortur (Torture Museum) – bilet 120 CZK/os. (kupując bilet na dwa muzea płacimy 270 CZK/os. – zaoszczędzamy tylko 10 CZK, ale zawsze to 1/4 piwa 🙂 );

Muzeum Sexu (Sex Machines Museum) – bilet 200 CZK (www.sexmachinesmuseum.com);

– naszym zdaniem najlepsza knajpa to LOKAL (www.lokal-ubilekuzelky.ambi.cz), gdzie kufel piwa to koszt ok. 40 CZK, a czeskich knedli ok. 150 CZK;

– motocykle są zwolnione z opłat na autostradach w Czechach;

– dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi – 0,00‰;

Kaplica Czaszek w Czermnej – bilet 5 zł./os.

3 odpowiedzi do artykułu “GDZIE NA WEEKEND? KIERUNEK PRAGA! – po czterdzieste ósme

  1. Traszka

    Nie bardzo mogę to zrozumieć.
    Jechać do uroczej Pragi, żeby zwiedzać muzeum seksu lub figur woskowych? Dla mnie byłyby to ostatnie (o ile w ogóle) punkty programu. Spędziłam w Pradze 5 dni i nawet nie wiedziałam, że tam takie cuda istnieją. Przecież jest tam tyle ciekawych miejsc do odwiedzenia!
    No ale – co kto lubi 😉

    1. nitkiwdrodze Autor

      Masz rację – co kto lubi. Dla nas istotna była sama jazda motocyklem. Ten wiatr we włosach.. to jest to, co lubimy najbardziej! 5 dni na zwiedzanie miasta to dla nas za długo.. wolelibyśmy pojechać gdzieś za miasto, do jakiejś wioski, posiedzieć, poobserwować i odpoczywać. Bo chodzenie całe dnie i oglądanie/zwiedzanie budynków, to nie jest do końca w naszym stylu..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *