NITKI W DRODZE

ALTERNATYWY NA ZIMOWE URLOPY – po pięćdziesiąte dziewiąte

Zawsze w okolicach października/listopada nachodzi nas chandra, dopada deprecha związana z końcem wakacji i ładnej pogody. Przeraża nas wizja pluchy, szarych i deszczowych dni. Właściwie to chyba wtedy powinien pojawić się ten wpis, ale śniegu tej zimy jak na lekarstwo i pogoda jest bardziej jesienna niż zimowa.

Z drugiej strony, to właśnie koniec i początek roku jest czasem noworocznych postanowień, planowania i układania planów urlopowych. Co powiecie na to, żeby się więc spakować i gdzieś wyjechać? Gdzieś, gdzie będziecie pić drinka leżąc na plaży i chowając się przed słońcem pod palemką.. Albo gdzieś, gdzie będziecie mogli ulepić w końcu bałwana, takiego na co najmniej 2 metry i turlać się w białym puchu.. Achh..Rozmarzyłam się! To chyba oznaka tego, że czas gdzieś wyjechać. Na zimowe wakacje, póki jeszcze zima kalendarzowa trwa!

4 powody, dla których zima to najlepsza pora na podróżowanie:

 

1. MOŻECIE WYJECHAĆ NA NARTY I SNOWBOARD – jeśli w Polsce jest faktycznie prawdziwa zima, mnóstwo śniegu, to ruszajcie na stok. Najlepiej na południe naszego kraju, ale jeśli mieszkacie daleko, to choćby na ten sztucznie naśnieżany gdzieś w okolicy. Na mapie naszego kraju coraz więcej jest takich miejscówek, więc jeśli w miarę wcześnie skończymy pracę albo mamy wolny weekend, to nie ma się co zastanawiać. Same plusy dla naszego zdrowia i kondycji! Jeśli zaś dysponujecie urlopem i chcecie mieć gwarancję białego puchu, to ruszajcie gdzieś dalej. Może Alpy, albo Dolomity.. Infrastruktura na pewno bez porównania z naszą polską. W zależności jaki rejon wybierzecie, zawsze macie zagwarantowane co najmniej kilkanaście kilometrów tras, kolejki, orczyki, itd. Kupujecie kilkudniowy skipass, zakładacie narty albo snowboard i na stok!

WarthWarth, Austria – luty 2010

2. MOŻECIE POCZUĆ ATMOSFERĘ ŚWIĄT – propozycja do zrealizowania w końcówce listopada i w grudniu. Jeśli macie wolny weekend, to wybierzcie się na coraz popularniejsze jarmarki bożonarodzeniowe. Może to być jedna z europejskich stolic, jakieś inne miasto w Europie, żeby nie było za daleko, albo po prostu miasto w naszym kraju. W tych większych powstają naprawdę ciekawe jarmarki, a i urlopu nie trzeba wykorzystywać, jeśli przeznaczycie faktycznie tylko weekend i wyruszycie w piątek po pracy, a powrót zaplanujecie na niedzielne popołudnie 🙂

DSC00795Berlin – listopad 2014

3. MOŻECIE POZNAĆ EGZOTYKĘ – decydując się w tym czasie na dłuższy urlop, wybierzcie jakiś odległy kierunek. Jeśli wybierzecie się np. do Azji – pogodę macie gwarantowaną. Słońce, plaża, palmy.. to jest realne! Jeśli nie lubicie zimy, zawsze o miesiąc można ją skrócić wyjeżdżając właśnie w jakieś egzotyczne strony. Rozmawiając wtedy przez skype z rodziną, czy znajomymi, których będziecie widzieć poubieranych w golfy albo grube swetry, od razu zrobi się Wam przyjemniej, bo Wy tylko w koszulce i krótkich spodenkach 🙂

DSC08279Wyspa Koh Kradan, Tajlandia – styczeń 2014

4. MOŻECIE MIEĆ DŁUGI URLOP – to jeden z podstawowych czynników wyjazdów. Jeśli macie problem z przełożonymi, którzy nie chcą w okresie wakacyjnym udzielać ponad dwutygodniowych urlopów, macie asa w rękawie! Przekonajcie ich, że w okresie zimowym jesteście pewnie nielicznymi, jak nie jedynymi pracownikami, którzy chcą się w tym czasie „urlopować”, a wybranie takiego długiego urlopu spowoduje naładowanie Waszych baterii i możliwość lepszego funkcjonowania i lepszej efektywności Waszej pracy po powrocie. Przekonajcie ich także tym, że latem unikniecie konfliktów z pozostałymi pracownikami, decydując się na pracę, kiedy inni będą wybierać dwutygodniowe urlopy. Spróbujcie, bo jak mówią „a nuż się uda” 🙂

urlop

Źródło: www.bzdura.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *