NITKI W DRODZE

3 DNI W KUALA LUMPUR – CO ZOBACZYĆ? – po siedemdziesiąte ósme

    Jakie jest Kuala Lumpur? W kilku słowach można je opisać jako nowoczesną, kosmopolityczną i tętniącą życiem stolicę. Jest tu różnorodnie, kolorowo i zmiennie kulturowo. Przechodząc z ulicy na ulicę widać inne wpływy – hinduskie, chińskie, a jeszcze za chwilę muzułmańskie. Niesamowite jest, jak tak różnie kulturowo społeczeństwo współgra ze sobą. Wydawać by się mogło, że jest to niemożliwe, ale z każdą podróżą przekonuję się, że niemożliwe nie istnieje! To tylko myśli kłębiące się w naszych głowach, a to jak ludzie ze sobą żyją, funkcjonują w jednym miejscu, zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

W tej azjatyckiej metropolii spędziliśmy 3 dni. Poza nami, dwójka roczniaków i cztery dorosłe osoby po raz pierwszy mający styczność z Azją. Nie chcieliśmy więc uciekać z miasta tak od razu. Chcieliśmy się przyzwyczaić, przywitać się na nowo z Azją po naszej prawie dwuletniej przerwie. Chcieliśmy dać trochę czasu i nam i malezyjskiej stolicy. Co więc zobaczyć w 3 dni w Kuala Lumpur? Tak, aby było bez pośpiechu, na spokojnie, abyśmy mogli przyzwyczaić się do 37 stopniowych temperatur.

CHINATOWN – nasza baza wypadowa. To tu znaleźliśmy nocleg i o dziwo, mieliśmy pokoje zarezerwowane na kilka dni przed przyjazdem. W Kuala Lumpur wylądowaliśmy późnym popołudniem. Rozeznanie się na lotnisku, odbiór bagaży (pamiętajcie, że po odbiór bagaży trzeba podjechać lotniskową kolejką ok. 3 min.), dojazd do miasta.. to wszystko trwa. Normalnie, pewnie dopiero zaczęlibyśmy czegoś szukać, ale perspektywa poszukiwań noclegu z dwójką małych dzieci po wielogodzinnej podróży była średnio przekonywująca. I tak, osiedliśmy na głównej ulicy ChinatownJalan Petaling, wyróżniającej się czerwonymi lampionami zawieszonymi nad nią, przy której wieczorami rozkładają się stragany z (nie oszukujmy się) przeróżnym badziewiem, gdzie kupić możemy dosłownie wszystko – owoce, torebki, alkohol, elektronikę. Już pierwszego dnia znajdujemy na jednej z bocznych uliczek naszą ulubioną knajpkę – właściwie food court, na którym małych knajpek doliczyć się możemy kilkunastu.

Chinatown to przede wszystkim doskonała baza wypadowa do największych atrakcji Kuala Lumpur. Na pieszo dotrzemy stąd do Meczetu Narodowego, Parku Ptaków, czy też bliźniaczych wież Petronas Tower.

W chińskiej dzielnicy koniecznie odwiedźcie najstarszą hinduistyczną świątynię w mieścieSri Mahamariamman. Urzeka niezwykłymi kolorami, figurami i 23-metrową bramą wejściową przedstawiającą hinduskich bogów i zwierzęta. Przy wejściu należy wypożyczyć sarong (jeśli mamy odkryte nogi) oraz zostawić buty. Na tej samej ulicy (Jalan Tun H S Lee) znajduje się  niewielka, taoistyczna świątynia Guan Di, w której czczony jest bóg wojny i literatury, patron policjantów i żandarmerii. Można wejść, zobaczyć, ale należy zachowywać się cicho, aby uszanować modlących się tu wiernych.dsc05067

Hinduistyczna świątynia Sri Mahamariamman.

dsc05048

Świątynia Guan Di.

dsc05035

Świątynia Guan Di.

Niedaleko, naprzeciw stacji LRT – Pasar Seni, ulokowany jest Central Market – niebiesko-biały budynek z roku 1888. Niegdyś hala targowa, gdzie sprzedawano warzywa i mięso, a obecnie targowisko dla turystów z dosyć drogimi i powtarzającymi się pamiątkami z całej Azji. Można się targować, ale w wielu miejscach sprzedawcy nie chcą nawet o tym słyszeć.

Z Chinatown na pieszo (ok. 20-30 minut) lub darmowym, klimatyzowanym, z dostępem do Internetu autobusem Go KL (różowa linia) spod stacji LRT – Pasar Seni dotrzemy pod WIEŻE PETRONAS. Najlepiej wysiąść na przystanku KL Tower i przejść się kawałek do samych wież, czyli do najpopularniejszego symbolu Kuala Lumpur. Bo przecież być w Kuala Lumpur i nie zobaczyć słynnych wież? Niemożliwe! 🙂 Te 88-piętrowe wieże, wybudowane w roku 1999, do 2004 r. były najwyższym budynkiem na świecie. Tytuł ten straciły, ale do dnia dzisiejszego są jednak najwyższymi bliźniaczymi wieżami.

dsc04909

Pomiędzy wieżami, na parterze, mieści się centrum handlowe  SURIA KLCC, gdzie oprócz sklepów jest tam kilka atrakcji turystycznych, np. PETROSAINS (interaktywne muzeum dot. zagadnień ropy naftowej) lub słynne akwarium AQUARIA KLCC z największą atrakcją – szklanym tunelem z rekinami, wielkimi płaszczkami i innymi wodnymi zwierzętami pływającymi nad naszymi głowami.

dsc04743

Galeria Suria KLCC.

dsc04859

Aquaria KLCC.

Przy wieżach Petronas ulokowany jest także miejski park – PARK KLCC. Sporo tu Malezyjczyków, którzy urządzają tu sobie rodzinne pikniki. Spotkać tu także można wiele rodzin z dziećmi, gdyż na terenie parku znajduje się duży plac zabaw oraz basen z małym wodospadem. Przy wejściu od strony parku do Suria KLCC codziennie (od godz. 19.00 co 30 min.) obywają się pokazy „światło i dźwięk” z „tańczącymi” i podświetlanymi  fontannami (naprawdę można sobie darować – wielkiego wrażenia nie robią).

dsc04950

dsc04927

Park KLCC.

Pomiędzy przystankiem KL Tower a wieżami, można skręcić w jedną z bocznych ulic i dojść do wieży telewizyjnej – KL TOWER (421 m.), z której rozpościera się wspaniały widok na miasto. Warto odwiedzić to miejsce w godzinach popołudniowych, aby móc podziwiać widoki za dnia i  tuż po zachodzie słońca.

dsc05012

Widok z wieży telewizyjnej.

Będąc w Kuala Lumpur, warto także odwiedzić MECZET NARODOWY, czyli MASJID NEGARA. Wybudowany w 1965r. ma bardzo nowoczesną bryłę i wystrój. Przed wejściem do meczetu należy zakryć ciało (wypożyczenie szat bezpłatne). Do głównej sali modlitw mają wstęp wyłącznie  muzułmanie, ale zwiedzać można pozostały teren meczetu.

kuala lumpur2

Główna sala modlitw.

kuala lumpur

Warto podejść parę kroków w górę ulicy, aby zwiedzić ISLAMIC ARTS MUSEUM (MUZEUM SZTUKI ISLAMSKIEJ). Niezwykle ciekawe i nowoczesne muzeum, przedstawia nie tylko  sztukę islamską z Malezji, ale także z innych krajów Bliskiego Wschodu. Zgromadzono tu najróżniejsze eksponaty – stroje, biżuterie, meble, wydania Koranu, ale ciekawe są także makiety meczetów z różnych stron świata.

kuala lumpur3

dsc07047

Idąc dalej, dojdziemy do KL BIRD PARK (PARK PTAKÓW). Co prawda, my w końcu nie weszliśmy na teren parku, ale podobno przyjemnie można tu pooglądać naturę i zwierzęta.

W wolnej chwili podjechaliśmy także do LITTLE INDIA, czyli dzielnicy indyjskiej. Mnóstwo tu knajpek, sklepów, więc można zrobić tu sobie małą przerwę na obiad. Poza charakterystyczną fontanną i kolorowymi kolumnami usytuowanymi wzdłuż głównej drogi, nie ma tu nic szczególnego do zwiedzania, choć faktycznie można zauważyć tu wpływy indyjskie, zarówno poprzez smaki, jak i ubiór oraz wygląd ludzi.

dsc05191

Czy 3 dni na stolicę to mało? Dla nas było wystarczająco. Zaaklimatyzowaliśmy się, odpoczęliśmy po podróży, poznaliśmy i zobaczyliśmy najważniejsze miejsca i po prostu.. poczuliśmy na nowo Azję – zapachy, smaki, kolory.

Informacje praktyczne:

  • NOCLEG: Amigo Hotel (tuż przy głównej ulicy w Chinatown – Petaling Street; miła obsługa, małe, ale czyste pokoje) oraz Swiss-Inn (nieznacznie droższy od Amigo Hotel, w cenie śniadania, bardzo czysto, miła obsługa, położony w centrum Chinatown)
  • CENNIK MENARA KL TOWER:

– Open Deck: RM 105

– powyżej 5 osób: RM 94

  • CENNIK AQUARIA KLCC:

– niemowlęta: RM 0

– dzieci 3-12 lat: RM 53

– dorośli 13 lat i więcej: RM 64

– seniorzy 60 lat i więcej: RM 43

  • GODZINY OTWARCIA MECZETU NARODOWEGO DLA TURYSTÓW INNEJ WIARY:

– Poniedziałek-Niedziela:

09.00-12.00 (w piątki zamknięte)

15.00-16.00

17.30-18.30

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *