NITKI W DRODZE

RODZICU, zabierz dziecko w podróż! – po siedemdziesiąte dziewiąte

Marzę o tym, aby gdzieś wyjechać. Marzę o uczuciu poddenerwowania i oczekiwania na podróż, która miałaby się za chwilę wydarzyć. Marzę, aby zacząć się pakować i wyruszyć całą naszą czwórką. Razem. Abyśmy w końcu mogli spędzić naprawdę wspólnie czas. Ale wiecie o tym, że choćby się chciało, to wszystkiego od razu mieć nie można. Czasami trzeba wybrać, zapracować, odłożyć. Nasze ostatnie dwa lata pędzą jak szalone. Ciągle dokonujemy jakiegoś wyboru, który bardzo mocno wpływa na nasze życie, na coś odkładamy. Marzyliśmy o powiększeniu rodziny, o domu i cały czas marzymy o podróżach. Wszystko w jednym czasie, a długo tak się nie da. Tak naprawdę poza Malezją, gdzie byliśmy w zeszłym roku, nie podróżowaliśmy zbyt wiele. Sprowadziła nas do tego codzienność. Codzienne sprawy, zajęcia, życie. Finanse zamiast na podróże, zostały przeznaczone na inne rzeczy, np. na drugi samochód, abym miała czym dojeżdżać do pracy te 130 km. każdego dnia. Zdecydowaliśmy też, że zamiast na podróż, to czas na kolejne prace przy domu, a pewnie zdajecie sobie sprawę, że dom to studnia bez dna. Ale o tym marzyliśmy. Nie wyobrażaliśmy sobie mieszkać gdzie indziej, aniżeli w domu. I nie potrafiliśmy z niego zrezygnować. Musieliśmy wybrać. I mimo, że ogromnie chciałabym gdzieś zabrać całą naszą czwórkę, choćby jutro, to nie dam rady.. Na razie.. 🙂

Jeśli więc nie mogę ich zabrać gdzieś dalej, postanowiłam zabrać moich synów w podróż po Polsce. I tak, jak z moją Mamą przeglądałam dziecięcy atlas geograficzny, tak z moimi maluchami przeglądam i czytam im przygody dwóch chłopców – braci, czyli Bolka i Lolka. Także ze względu, że Mikołaj  jest na etapie bajek , nie tylko tych czytanych, gdzie furorę robią pewna różowa świnka i niebieski pociąg, chciałam podsunąć mu coś innego i co będzie także i mi się  przyjemnie czytało. Wybór padł na książkę „Bolek i Lolek zwiedzają Polskę” wydawnictwa Znak Emotikon. Pozycja niezwykle ciekawa, trafiająca nawet do dwuletniego odbiorcy. Niezwykle kolorowe ilustracje pozwalają czytelnikowi przenieść się w odwiedzane przez bohaterów miejsca. Nie trzeba wyjeżdżać z domu, aby móc odwiedzić pewne ciekawe i historyczne miejsca naszego kraju. Wystarczy trochę wspólnego czasu i chęci. Gdzie więc byliśmy? Nie wychodząc z domu, szukaliśmy smoka wawelskiego m. in. na festynie w Biskupinie, w Gdańsku, na zamku w Mosznej, w Wieliczce, w kaplicy czaszek i w Katowicach. W książce nie ma długich opisów miejsc, ale są ich cechy charakterystyczne, dlatego dziecku się nie nudzi. Ja jestem zachwycona. Mikołaj też, bo kolorowe rysunki zaraz podsunął swojemu młodszemu bratu i mu je pokazywał.

Rodzicu, zabierz dziecko w podróż! Nie musisz zabierać dziecka od razu na drugi koniec świata, by móc odkryć z nim nowe miejsca. Wystarczy trochę wyobraźni i jakaś podstawa. Dla mnie, podstawą była wczorajsza książka i przygody Bolka i Lolka. Byliśmy w podróży! Ja i moje maluchy! A nasze marzenia o dalekiej podróży nie umknęły i powoli szykujemy coś na 1 urodziny Kubusia 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *